Dietetycy i lekarze są zgodni, że zdrowie i kondycja każdego z nas w dużej mierze zależy od sposobu odżywiania. Potrzeba nam dobrze zbilansowanej diety, by organizm funkcjonował bez zakłóceń. Jako że jesteśmy jedną wielką fabryką chemiczną, która nie ma przerw urlopowych, musimy dbać o regularne dostarczanie do niej surowców.

Regularne dostawy

Zachowanie zdrowia, energii, sprawności umysłowej każdego z nas w znacznej mierze zależy od sposobu odżywiania oraz prowadzenia takiego trybu życia, w którym jest czas na fizyczną aktywność, wystarczająco długi, spokojny sen i relaks. Pracoholizm, jedzenie byle gdzie, byle czego, w pośpiechu i bez przyjemności, nieustanny stres, przesiadanie się z samochodu na krzesło biurowe, a wieczorem na kanapę, zasypianie dopiero po sporej dawce alkoholu, który daje złudzenie odstresowania – te wszystkie „grzechy” wobec siebie samego skończą się źle. Choć łatwo się mówi, bo zmiana tak wielu aspektów życia równocześnie jest naprawdę trudna, to może jednak uda się wyprzedzić to, co nieuchronnie nastąpi – chorobę.

Trzeba zacząć od uregulowania trybu życia, podzielenia doby na czas pracy, relaksu i snu i trzymanie się twardo tych podziałów. To, co powinieneś zrobić natychmiast to zacząć regularnie zjadać niewielkie posiłki, w których dostarczysz organizmowi wszystko, co niezbędne, by nabrał odporności i miał siłę do naprawienia szkód, które mu wyrządziłeś: tłuszcze, białka, węglowodany, witaminy, minerały, enzymy i błonnik. No i dużo wody.

A ten błonnik to po co?

Białka, tłuszcze i węglowodany to składniki budulcowe i energetyczne. Witaminy, enzymy, minerały są niezbędne, by zaszły wszystkie procesy budulcowe i organizm wyprodukował energię. A błonnik?

Arroz integral

Odpowiada za utrzymanie równowagi między florą probiotyczną i bakteriami gnilnymi. Jedne i drugie bakterie są nam niezbędne, ale zaburzenie proporcji między nimi wywołuje dysfunkcje przewodu pokarmowego, a w ślad za nim układu nerwowego, mięśniowego, krążenia.

Komponując swoje nowe menu najlepiej dobierać składniki „wielozadaniowe”, to jest takie, które równocześnie dostarczą kilku niezbędnych składników odżywczych.   Na przykład owoce: porzeczki, agrest, gruszki, maliny, jabłka, cytrusy to dużo błonnika, bomby witaminowe, zasobniki niezbędnych minerałów, barwników wspomagających budowę komórek krwi i „chwytacze” wolnych rodników – budulców komórek nowotworowych. Owoce są niskokaloryczne i jednocześnie zaspokajają głód, bo poza błonnikiem, który wypełnia żołądek, dając uczucie sytości, szybko dostarczają do krwi cukry proste. Owoce z powodzeniem mogą stanowić jeden z pięciu posiłków w ciągu dnia.

Jeśli ktoś nie przepada za owocami, bo są za słodkie, może je połączyć z jogurtem naturalnym. Kto unika owoców, bo są za kwaśne, pewnie z przyjemnością zje sałatkę owocową zaprawioną miodem.

Najważniejsze, by jeść świeże i różnorodne owoce i warzywa.